Sobota pełna wrażeń, czyli wołomiński megaspot malucha i nasza cegiełka w akcję „Wołomin Miastem Magnolii”

O zlocie maluchów w Wołominie słyszałem już od dość dawna. Jako, że mam blisko i też mam malucha postanowiłem wstąpić choć na rozpoczęcie tej imprezy. Jednocześnie tego samego dnia dobiegał finał akcji „Wołomin miastem magnolii”, czy też 100 magnolii na 100 – lecie nadania praw miejskich Wołominowi”, a kolega Łukasz, zatrudniony w tutejszym magistracie zaproponował, aby nasze Wołomińskie Stowarzyszenie Dawnej Motoryzacji włączyło się w pomoc przy tej imprezie. Program zapowiadał się ciekawie, wiec oczywiście się zgodziliśmy. Zapowiadała się intensywna sobota.

Ze względu na stanowcze żądanie Organizatora spotu fiata 126p, w ocenie którego moja relacja stawia imprezę w złym świetle, chowam ją do szuflady i zdejmuję z bloga.

(…) Wieczorem zaś kilkaset metrów dalej odbywało się wielkie sadzenie magnolii w ramach akcji prowadzonej przez Fundację ODA i Urząd Miasta Wołomin. Tyle przynajmniej zrozumiałem, czytając stronę UM. W ramach akcji organizatorzy zamierzali posadzić na terenie naszego miasta 100 takich drzewek, co w zamierzeniu ma budować pozytywny obraz Wołomina, tak, aby już nie kojarzył się wyłącznie z mafią, skokami, plajtującymi bankami i temu podobnymi. Tego dnia magnolie miały sadzić „aktywne wołominianki, wspierające rozwój lokalnej kultury, przedsiębiorczości, aktywizacji społecznej i innych obszarów życia miasta”
(http://wolomin.org/home/Aktualnosci/WO%C5%81OMINSKIE-MAGNOLIE.aspx)

 „Jak one sadzą”

WP_20160618_18_41_20_Pro

Nasze Stowarzyszenie zostało poproszone o pomoc w tej inicjatywie. Nasze wozy miały posłużyć do roli taksówek. Otóż, mieliśmy te Panie podrzucić, po posadzeniu magnolii, do lokalnego Kina Kultura w Wołominie, gdzie odbyć się miała wielka feta.

Na miejsce dotarliśmy w składzie 5 wozów: mój Wartburg, 2 mercedesy, wielki fiat, warszawa.

WP_20160618_18_29_17_Pro

WP_20160618_18_45_24_Pro

Z powierzonego zadanie wywiązaliśmy się, co nieskromnie przyznam, wyśmienicie, a Panie, które miałem przyjemność wieźć swoją enerdowską limuzyną, zdziwione były, że nie jest  ona wykonana z plastiku i nie bardzo potrafiły się z niej wydostać.

A na koniec tak dobrego dnia, udaliśmy się na tradycyjnego, storopolskiego grilla do braci Brzozowskich z Kobyłki, jednych z większych kolekcjonerów motorowerowych staroci w bliższej i dalszej okolicy. Klimatyczne warunki, w których trzymają część swoich skarbów zawsze robią niezapomniane wrażenie.

Simson

WP_20160618_20_07_55_Pro

Dantom. Polski motorower z końca lat 90-tych. Powstało kilkaset sztuk, a ten, jeżeli dobrze słuchałem, jest egzemplarzem o najwyższym numerze.

WP_20160618_20_06_48_Pro

„Mikrorynka”. To nie jest żadna samoróbka. Zdaniem Jacka ta maszyna powstawała w latach 1993-1994 w poważnym zakładzie produkcyjnym. Jedyna prasowa wzmianka o niej to reklama z Świecie Motocykli z 1994 r. Dzięki niej niemal każdy pięciolatek może przeistoczyć się w Petera Fondę…

WP_20160618_20_16_38_Pro

Tego wozu nie garażuje tu żaden stary grzyb…

WP_20160618_20_06_38_Pro

I tak zakończył się kolejny dzień przygód ze starymi gratami. Dziękuję za uwagę.

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Sobota pełna wrażeń, czyli wołomiński megaspot malucha i nasza cegiełka w akcję „Wołomin Miastem Magnolii”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s